bardzo kameralny, we wspaniale surowym kościele na Żytniej, do którego poszliśmy spacerkiem :) żadnych limuzyn, wypasów ;) bezpretensjonalnie, naturalnie, z ogromnym wdziękiem :)
i tak radośnie, że potem podczas obróbki cały czas uśmiechałam się do komputera :D
do tego cała trójka jest diablo fotogeniczna: Agata - seksowna jak Marylin, Piotr - nie, tu lepiej nic nie napiszę, bo Agata może być zazdrosna ;) Polcia-Rokendrolcia - czad-total!
żeby było jeszcze lepiej, mogliśmy znowu spotkać Martę i Tomka [brata Agaty], których równie kameralny i równie wzruszający ślub fotografowaliśmy rok temu
Piotr, nawet nie wiesz, jak się cieszę, że nas 'zdobyłeś' :) i nie wiem, czy wiesz, ale to był niesamowicie przyjemny dzień :) "I'm glad I spent it with you" :)
ps na życzenie Agaty i Piotra większość zdjęć jest czarno-biała
Poleczka miała siedzieć z boku, ale... Mamo, mogę zostać?
na specjalne życzenie Agaty - monidło :)
skoro piosenka została już przywołana...
wersja do posłuchania - klasycznie Lou Reed :)
lub do pooglądania - reklamowa wersja wieloosobowa dla bbc ;)